Wednesday, September 3, 2008
Friday, August 22, 2008
Sunday, August 3, 2008
Edinburgh&Northern Scotland, 31st July - 3rd August 2008
The trip to Edinburgh exceeded our wildest expectations.Firstly, we were able to see people we haven't seen a while and whom we like lots.

Secondly, we were in position to strengthen already existing bonds.
Thirdly, our kind hosts
made sure that we make brand new acquaintances too...

More photographs from the trip here
Thursday, July 17, 2008
Friday, July 4, 2008
z okazji pokonania dzisiaj pierwszego biegu z cyklu adidas race series zamieszczam zaległe zdjęcia z ostatnich dwóch górskich biegów.
okazuje się, że w środowy wieczór w Dublinie można nie tylko upić się w okolicznym pubie ze smutku... że znowu pada... ale przebiec się po okolicznych wzgórzach, dumnie zwanych Wicklow mountains, dla odmiany.
jak się po raz kolejny okazało nie należy tylko zrażac się pogodą i mimo, że przez caly dzień leje jak z cebra, wieczór może okazać sie przyjemny a nawet słoneczny!
bieg w ballinastoe woods 09.07.2008 - 11.4 km



bieg na sorrel hill 02.07.2008 - 9.4 km


okazuje się, że w środowy wieczór w Dublinie można nie tylko upić się w okolicznym pubie ze smutku... że znowu pada... ale przebiec się po okolicznych wzgórzach, dumnie zwanych Wicklow mountains, dla odmiany.
jak się po raz kolejny okazało nie należy tylko zrażac się pogodą i mimo, że przez caly dzień leje jak z cebra, wieczór może okazać sie przyjemny a nawet słoneczny!
bieg w ballinastoe woods 09.07.2008 - 11.4 km



bieg na sorrel hill 02.07.2008 - 9.4 km


Sunday, June 29, 2008
28. Czerwca 08: Mieszkańcy Dublina wychodzą z domów aby podziwiać uczestników Liffey Swim, wydarzenia zwanego również 'Ratunku, jesteśmy klupnięci w głowę'...

każdy kto się w mieście liczy, przyszedł...



na nas duże wrażenie robił pan w różowym czepku oraz - największe chyba - jego kolega w majtkach Italia, być może Włoch...

dobrze mu szło, nie spuszczaliśmy go z oka na sekundę...

... ale konkurencja też nie można powiedzieć żeby spała...

na końcu jednak o miejscu i tak decydowała licytacja z sędziami...

...ze słynnego Spa w IFSC żegnają się: Darek Szpakowski i Erwina Ryś Ferens.
każdy kto się w mieście liczy, przyszedł...
na nas duże wrażenie robił pan w różowym czepku oraz - największe chyba - jego kolega w majtkach Italia, być może Włoch...
dobrze mu szło, nie spuszczaliśmy go z oka na sekundę...
... ale konkurencja też nie można powiedzieć żeby spała...
na końcu jednak o miejscu i tak decydowała licytacja z sędziami...
...ze słynnego Spa w IFSC żegnają się: Darek Szpakowski i Erwina Ryś Ferens.
Subscribe to:
Posts (Atom)

